Jesteś gotowa na wszystko?

On 24 March 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

Jak zaczynałem to myślałem, że praca barmana to dosyć ciekawe zajęcie. Gdy zacząłem pracować za barem to pomyślałem “ale zajebiście” po blisko 6 latach służby za barem. Powiem Ci o czymś na co dzień nie mówie. Bo generalnie w wszystkim widzę plusy. Nawet jak mnie okradli byłem zły i wdzięczny za razem – zrozumiałem wiedzę, która pozwoliła mi otworzyć oczy. A wiesz jak to jest zamknąć oczy i walnąć w słup – boli. Jednak tutaj o piskach. Kiedyś myślałem, że to cecha zadufanych w sobie Angielekek, które są na tyle mało atrakcyjne, że chyba piskiem próbują przywołać samców. I często im się to udaje, bo zazwyczaj widzę w ich towarzystwie facetów. W takim układzie jest jeszcze znośne. Kobieta wkurzająco piszczy na cały bar z swoim paniusiowatym akcentem a facet odpowiada, na nieszczęście raczej kiwając głową lub krótką tezą. 

Na poważnie zaczynam myśleć o wsadzeniu sobie korków do uszów gdy siadają przy barze 2 lub 4 piszczące kobiety. Nawet muzyka ich nie zagłusza. Uff, w takich momentach doceniam każdą normalnie mówiącą osobę x 4. Czasem się zastnawiam czy te piski to nie reakcja na za dużą warstwę tapety, fluidowego tynku. Coś musi być nie tak. Żal mi czasem takich kobiet. Przecież one ciągle siebie słyszą, pewnie się z tym męczą i już im to lata. 

Dlaczego o tym napisałem? Bo praca za barem to nie tylko 100$ napiwku od przyjacielskiego gościa czy 1 najpiękniejsza kobieta Twojego życia. To również nahalni faceci, którzy patrzą na Twój dekolt jakby ich szare komórki po wódce dostawały zwarcia i zatrzymywały się na 1 obrazie. To goście, którzy mówią, że jesteś nikim i nikim. To czasem 12 godzin pracy na prostych nogach. To często 6 godzin bez przerwy. To niezgodny stan kasy po dniu ciężkiej pracy. To bójka i tłuczące się szkło. To nie praca dla dzieci! Dlatego moją książkę kupują osoby już dorośli, powyżej 18 roku życia. Właśnie w niej pisze w jaki absurdalny sposób zmniejszać 12 krotnie wszystkie osoby, które Cię obrażają, które sprawiają kłopoty. 1 tajemnicze zdanie, które zaoszczędziło szkolącym się u mnie barmanką i barmaną 83129 nerwów a co więcej dało dziką satysfakcje z posiadania kontroli nad sytuacją. 

A czy Ty jesteś gotowa na hamski podryw i 9 godzinne stanie na nogach? Zawsze mnie zastanawiało się jak ksiądz potrafi prowadzić 4 mszy w ciągu dnia. Teraz wiem, że jeśli coś uwielbiasz to cieszysz się z wysiłku, który jest związany z Twoją pasją. 

Daniel Czepczyk, 

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk

Jestem skurwielem!

On 24 March 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

10 minut przed końcem pracy baru siadają przy ladzie 2 hiszpanki. Nagle mogę zostać do rana. Przecież w życiu są rzeczy ważne i ważniejsze. Poznawanie ludzi z piękną energią to coś co sprawia, że wracam po pracy z uśmiechem na ustach. Tylko dlaczego 20 minut wcześniej z zabezpieczeniem najważniejszej rzeczy – czasu. Poinformowałem rodzinę z Irlandii – za 30 minut zamykamy. 

Zostałem 60 minut dłużej. Cieszę się, bo hiszpańki potwierdziły, że to kobiety, które są kobietami. A Irlandczycy wytłumaczyli mi gdzie, jak, kiedy najlepiej udać się na wędrówkę po Irlandii. Nie wiem czy wiesz ale właśnie do Irlandii lub Szkocji zamierzam się wybrać. I to jest sekret, który możesz zabrać dla siebie. Gdy widzisz Australiczyka to pochwal się – “wow, Australia jest na mojej dream list”, gdy widzisz Irlandczyka to powiedz – “wow, Irlandczycy to najlepsi kibice świata – pokazali to na euro2012” Czy nie poczułbyś się ciepło na sercu i duszy gdybyś będą na Kubie w Havanie usłyszał od barmana – “Wow,  Polacy to super ludzie znam 3 polaków i ich uwielbiam. Właśnie planuje jak się wydostać z tej dziury i zdobyć Tatry” 

Prawda, że działa? 

A właśnie, o Havanie dzisiaj nie bez powodu. Dzisiaj odwiedził mnie mój stały gość z Szwajcarii ( przyjeźdza do Krakowa w wolnej chwili odwiedzić swoją dziewczynę) mówię na niego LazyMan. On jest z tego dumny i ciągle powtarza, że jest lazy. Too lazy to do … 😉 I on właśnie żył 2 lata na Kubie. (Ciekawe ile kosztuje kurs barmański na Kubie). Kubańczycy miesięcznie zarabiają mniej niż 10$! Dlatego też mało kto pije tam koktajle takie jak sprzedaje nam marketing chociażby rumu Havana. Ludzie mają w wielu tematach barmańskich iluzje. Gdy ktoś mi mówi, że Mojito to musi mieć kruszony lód, rum biały… To ja się pytam skąd jest Mojito? Z Havany. A czy wiesz jak pierwsi barmani serwowali Mojito? I czemu bez lodu? Paradoks Kuby polega na tym, że mam na 3 imię Jakub. A, że Kubańczycy zarabiają 10$. Wiedziałem o tym od dawna. I wiedząc to doceniam to, że dzisiaj kupiłem odkurzacz samsunga a 14 dni temu mikrofalówkę. I jestem dumny z tego, że jestem Polakiem! 

Zostaw komentarz jeśli chcesz pokazać, że czytasz z zrozumieniem 😉 ( sąsiadka patrzy) 

Pozdrawiam

Daniel Czepczyk,

Angel Effect Bar

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk

Czego potrzeba aby zostać dobrym barmem?

On 22 March 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

W życiu koszykarza kontuzje traktuje się jak chleb powszedni. Wizyta w salonie rehabilitacyjnym to jeden ze stałych punktów dnia. Jednak czy akupunktura, masaż sportowy, prądy, krioterapia i inne metody wracania do zdrowia są najważniejsze? Nie! Pierwsze skrzypce gra czas. Zainteresowany masażem? To dobrze, bo nie świadczę takich usług masowo. Ale możesz czytać dalej, aby poczuć się niczym po najlepszym masażu w życiu. Czujesz się zrelaksowany gdy wiesz, że aby zyskać tajemniczą pewność barmana, o której piszę znacznie więcej w swojej książce dla barmanów – potrzeba czasu! Jako barmanka musisz dojrzeć. Zapuścić „wąsy” swojej pewności. Rosną z każdą odkrytą odpowiedzią na pytanie. Z czasem już doskonale wiesz jak zareagować słysząc: „jakiegoś dobrego drinka, poproszę”, „najlepszy koktajl dla mojej narzeczonej” lub „jak zrobić 100 koktajli w 40 minut?”. 

Dlatego wyluzuj. Z każdym kolejnym dniem spędzonym za barem będziesz naturalnie zyskiwał pewność „jestem zajebisty!”. To potężna przewaga osób z „wąsami”, bo gdy czujesz wewnętrzną pewność, że nic i nikt Cię nie zaskoczy, to sam zaczynasz zaskakiwać. Rzucasz dowcipami jak z rękawa, trafiasz idealnie w ulubione tematy gości, pieścisz ich ego komplementami lub po prostu wykonujesz swoją robotę na najwyższym poziomie. Dlatego standardowe kursy barmańskie nie są koniecznością.

Twoje działanie za barem razy spędzony tam czas – równa się Twoja Zajebistość! Jeśli masz w tym momencie 24 lata to naturalnie masz przewagę nad 16-latkiem po czterech kursach barmańskich. Z większą łatwością poprowadzisz rozmowę z ludźmi z siwymi włosami z Irlandii lub rozanielonymi dziewczynami na wieczorze panieńskim. Jeśli działasz do tego stopnia, że dwa lata temu byłeś o 80% słabszy od dzisiejszej wersji samego siebie – to poczekaj. Czas zapuści „wąsa” i poczujesz się jak najlepsza barmanka z wąsem na świecie! ;–). Wiesz, w Mongolii to może się udać!

Daniel Czepczyk, AngelEffectBar.pl

PS Możesz pokazać, że działasz zostawiając komentarz. 

PPS Dobrego Dnia! 

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk

Sprawdziłeś się już jako listonosz?

On 22 March 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

15:32, targi ślubne i śliczna Adrianna zachowująca się jak jurna kotka… Nie wytrzymała i pokazała mi stanik. Jaki? Oczywiście nie wiem, bo odwróciłem wzrok. W takich momentach zazwyczaj robię Stopa. „I co zrobiłaś? Teraz nie mogę się skupić.” Przestaję pracować na minutkę, a Adrianna cieszy się, że jej blask zadziałał.

Trzy dni temu Agnieszka wstawiła zdjęcia ze swojego wesela. Uwielbiam tworzyć koktajle na przyjęciach weselnych, wśród uśmiechniętych osób, w pozytywnej atmosferze. W całym albumie pojawiam się na aż siedmiu zdjęciach. Jestem na trzecim miejscu: po parze młodej i świadkach, oczywiście. Przecież zdjęcie z barmanem na weselu to… no właśnie. Brakuje choćby jednego zdjęcia profesjonalnych kelnerów, których z tego miejsca pozdrawiam.

Wczoraj w pracy naszła mnie refleksja. Wiesz, ten moment, gdy nagle cię oświeca. „To przecież tak działa!” Na co dzień zdarza mi się być listonoszem. Listonosz to pośrednik przesyłki, listów. Widok kucharza, który uświadamia sobie jak skomplikowany i zakręcony list dostał od kelnera – bezcenne. Andrzej (szef kuchni) wtedy otrzymał listę następującej treści: 1.Tatara z łososia w trzech smakach, 2. Tagiatelle z borowikami i…, 3. Kaczkę podaną na torcie z jabłek i jeden grillowany ser kozi. Listonosz Ola współczuła, wręcz przeprosiła, stwierdzając: „Life is brutal”. Ale life nie jest brutal. Po prostu czasem szykuje dla nas wyzwanie. Jak zachować się, gdy Ada świeci swoim kobiecym blaskiem? Co zrobić, gdy para młoda zaprasza Cię na sesję zdjęciową? Od której pozycji… zacząć przy czterech piwach, dwóch Fresa Mojito, jednym Sex On The Beach, trzech Cosmopolitanach. Od gry wstępnej…

Na co dzień widzę przemianę osoby, która zaciekawiła się nawiązywaniem relacji za barem. Po szkoleniu, po dwóch eventach. Nagle Michał pokazuje światu unikalny styl pracy z szejkerem, który nazwałem – „dostojny łabędź”. Oczywiście nie było łatwo. Pamiętam jak przed naszym pierwszym spotkaniem Michał zadzwonił z wymówką „muszę się uczyć na egzamin”. Dwa tygodnie później zrezygnował ze studiów.

„Pracuj jak łabędź, na powierzchni dostojnie, pod – zapieprzaj płetwami.”

Daniel Czepczyk, AngelEffectBar.pl

PS Możesz pokazać, że działasz zostawiając komentarz.

PPS Dobrego dnia!

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk

Paparazzi Bar Book

On 7 March 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

Jeśli miałbym polecić Ci pięć koktajli to byłyby to koktajle, które ja uwielbiam.

  • Whisky Sour na czekoladowo–jabłkowo–waniliowej whisky.
  • Caipiroska Truskawkowa z całej limonki i świeżych truskawek.
  • Bull Rider z jajka, stworzonego przez jedną z dwunastu kur pani Halinki.
  • MangoOgórek na bazie wysokiej jakości puree z mango i aromatycznie orzeźwiającej skórki ogórka.
  • Marakuja Collins.

Koktajle są dla mnie jak idealny deser – są przekaźnikiem przyjemności, dziecięcego zadowolenia, relaksującego spokoju, celebracją chwili i złożoną zagadką, która może nas zaskoczyć. Jak informacja, że kiwi lepiej smakuje ze skórką. Stworzyłem agencję barmańską Angel Effect Bar, ponieważ uwielbiam koktajle i wierzę, że ludzie również je kochają. Gdy siedzę ze znajomymi w barze w pierwszej kolejności zamawiam coś czego nie znam. Zdaję sobie sprawę, że istnieje na świecie 534 i nawet więcej koktajli, które mogą być na plus, a ich nie znam. Pragnę poznawać i uczyć się każdego dnia. 

Dlaczego o tym piszę? Bo jest sobota i odpoczywam po pracy. A co ważniejsze wierzę w Ciebie i wierzę, że osiągniesz wielki sukces za barami świata. Czym dla mnie jest sukces za barem? To sygnały od gości: „Ale ciekawy facet! Ale mi się z nim dobrze rozmawia. Ale cieszę się, że go poznałam. Muszę zrobić sobie zdjęcie, bo nikt mi nie uwierzy”. Sukces to nawiązywanie tak ciekawych relacji, że wracasz do swojego mieszkania i zasypiasz z uśmiechem. Bo Bruno okazał się 45-letnim Francuzem, który kocha tak jak ja koszykówkę i również narzeka na 12 euro za 40 mililitrów wódki w Paryżu.

Po co umawiam się z koleżankami na kawę? Aby z nimi porozmawiać. Aby poradzić się. Aby się zakochać. Aby się całować. Kawa to tylko pretekst. Gdy wybierzesz się do miejsca, gdzie aromat kawy przebija się swoim ciepłem nawet w konserwach lodówki. To jest jeszcze lepiej i korzystasz dwukrotnie. Na kawie i na pretekście. Podobnie jest z koktajlami. To pretekst. Do spędzania życia wśród ludzi. Najlepsze drinki smakują średnio gdy jesteś sam i grasz w grę. Najlepsze koktajle smakują bajkowo, gdy patrzysz się w najpiękniejsze oczy swojej ukochanej lub czujesz się dobrze przy bardzo gościnnej i śmiesznej barmance. Czy dowiesz się tego wszystkiego na kursie barmańskim? Wiem, że tak, jeśli wybierzesz się do mojej akademii barmańskiej Angel Effect Academy. Zawsze marzyłem o takim kursie barmańskim jaki pragnę Ci zaproponować. Z pasją i ciekawością nastawioną na tworzenie swojego indywidualnego stylu pracy, poznawania produktów, eksperymentowania, tańczenia na ladzie barmańskiej i mało poważnych rozmowach na temat trzech etapów pijaństwa. I trzydziestu czterech innych tematach. Jednak kurs barmański to inwestycja rzędu 400 – 900 złotych. Dlatego pierw proponowałbym Ci przeczytać książkę. Co powiesz na przygody Tomka? Mało powiązane z tematem. I przecież jesteś już dorosły. Jeśli pragniesz książki, którą ja uwielbiam to zainwestuj w „Paparazzi Bar Book” Stanislava Vadrny. Ze Stanislavem zgadzamy się na 98% w 98% tematów związanych z tym co robimy. Stoimy za barem i … ;–). „Paparazzi Bar Book” przeczytałem dwukrotnie. Czy wiesz jaką książkę przeczytałem trzydzieści osiem razy? Tak. Trzydzieści osiem razy od deski do deski. To „Tajemnice Pewności Barmana” – mojego autorstwa. Bo uwielbiam pisać i wierzę, że może spodobać Ci się bardziej niż teraz myślisz. Aczkolwiek jeszcze nie można w nią zainwestować. Wszystko ma swój czas. Czas też na mnie.

Pozdrawiam,

Daniel Czepczyk

PS Możesz pokazać, że działasz zostawiając komentarz.

PPS Dobrego Dnia!

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk

Ośmiu Anglików spędza trzydzieści pięć minut przy barze. Zapłacili 400 złotych za rachunek warty 321. Dwie opowiedziane historie.

„Czy to Twój prapradziadek wybudował to wszystko?”

„A jestem podobny? …….”

Pamiętaj, życie jest za krótkie, aby nie tworzyć historii. Możesz pisać ją wszędzie. W głośnym barze wśród honorowych kibiców, którzy biją się tylko do pierwszej krwi. W popularnym zarówno wśród młodzieży, jak i lanserów klubie. Hotelowym barze idealnym do nawiązywania znajomości. Wszędzie. Bądź odważny! 

Możesz zrobić kolejkę drinków pod barem, podać je w dwie sekundy i nie zostać nawet zauważonym. Możesz też sprawić, że dzieci Twoich gości pewnego dnia wrócą i powiedzą: „Wow to Ty jesteś Tym barmanem ze zdjęć. Do dzisiaj w Londynie mówią o Tobie. Powiedz jak…” Tylko uważaj, bo satysfakcja z pracy uzależnia silniej niż czysta koka. Co więcej: to Ty jesteś dilerem. A diler nigdy nie ma spokojnej starości. Pytanie kto pragnie spokojnej starości? No właśnie. Dlatego bądź własnym dilerem szczęścia – tego Ci życzę.

„Tak, mój przodek wybudował to wszystko!”

Mam nadzieje, że kiedyś moje wnuki będą opowiadać z dumą o mnie.

Daniel Czepczyk,

PS Możesz pokazać, że działasz zostawiając komentarz.

PPS Dobrego Dnia!

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk

1 sekret aby goście Cię uwielbiali!

On 23 February 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

Opowiem Ci historię…

Barman Romek słynął z robienia dobrze wszystkim klientkom. Robił to z dziecinną satysfakcją maniaka komiksów. Specjalizował się w kolejkach Orgazmów. Trzeciego dnia tygodnia przyszła do niego grupa siedmiu niemieckich prostytutek. Z nadzieją w głosie razem zapytały: „Dasz nam radę?” Nagle…

Ludzie uwielbiają historie! „Władca pierścieni”, „Harry Potter” i tak dalej. Każda opowieść wciąga i pobudza wyobraźnię. Pragniesz by goście uwielbiali Ciebie? W każdej wolnej chwili zastanawiali się czy dzisiaj znajdą wolne miejsce w Twoim lokalu? To daj im 130 razy więcej niż zwyczajne polewanie piwa przez zadufanych w sobie barmanów. Zacznij opowiadać historie… Tylko wiesz, pikantne jak tabasco, z humorem, z dreszczykiem emocji jak przy krojeniu z zamkniętymi oczami limonek najostrzejszym nożem świata. Będziesz królem! Jak Jan III Sobieski – zasłużysz na pomnik. Akurat z Jana był niezły kozak. Ma najwięcej pomników spośród wszystkich królów Polski.

Wierzę, że barman to kozak sam w sobie. Jak ninja, ranna wiewiórka i kulawy Chińczyk. Nie pytaj czemu Chińczyk. Nie pytaj co masz teraz zrobić. Jeśli pragniesz dostać 213-krotne doładowanie na Twojej barmańskiej ścieżce to polecam – swoją książkę. Czy można polecać coś bardziej niż coś swojego? Coś za co ma się 100% odpowiedzialności. Chociaż „TPB” jest +18. Dlatego pokaż dowód albo zamów przez konto starszego kolegi. Jeśli zastanawiasz się czemu książka ma ograniczenie wiekowe, to pewnie zaskoczą Cię jej pierwsze słowa wydrukowane z siłą armaty „Pieprz się…”

Daniel Czepczyk,

PS Możesz pokazać, że działasz zostawiając komentarz.

PPS Dobrego Dnia!

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk

Jak Ci się wydaje? Kiedy zaczniesz działać?

On 22 February 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

Też tak masz? Patrzysz na coś i po chwili stwierdzasz: Myliłem się! To jest zupełnie inne. Smakuje jak ogórek, a myślałem, że będzie jak marchewka! Istnieje jeden najlepszy sposób, aby przekonać się: jak Ci to smakuje. Wiesz jaki. Sprawdzenie. Nie wiesz jeszcze jak będziesz czuł się tworząc koktajle i nawiązując luźne relacje z gośćmi? Sprawdź to.

Wiesz czego się najbardziej żałuje w życiu? „Aaaa kurczę, chciałam być barmanką, ale jednak…dziadek stawiał zawsze na swoje, musiałam się podporządkować…” Smutne, prawda? Bardzo. Niespełnione marzenia są jak mięta: z czasem zaczynają smakować zaskakująco gorzko. Dlatego działamy! Wczoraj poznałem Michała, byłem zaskoczony – młody człowiek, a czuć, że wiele osiągnie w życiu. Może dlatego, że działa. Napisał do mnie, zadzwonił, pojechaliśmy na trzydzieste urodziny Oli i wszyscy byli zadowoleni.

Ola, bo jej goście docenili obecność barmanów i pragnęli zasmakować siedmiu różnych koktajli i pięciu różnych szotów w ilościach – trudnych do policzenia. 

Michał w jeden dzień zyskał pewność prawdziwego barmana, wypracował swój własny styl szejkowania i ogarniał temat na tyle dobrze, że sam mogłem zrobić sobie półgodzinną przerwę. 

Ja, bo Ola cieszyła się z naszej obecności jak małe dziecko, które znajduje wymarzony prezent pod poduszką (mimo, że prezent był na jej rachunek ;–)).

Ja, ponieważ Michał potwierdził moje metody szkolenia i od samego początku swojej przygody za barem – startuje z 1230 kilometrowym przyśpieszeniem.

Ja (znowu!), bo pomimo braku możliwości operowania szyją na prawo – dałem radę i nikt się nie zorientował, że jestem kontuzjowany. Praca za barem sprawia mi tyle radości, że zapominam o takich błahostkach. Aczkolwiek babcia mówi – po co się tak męczysz? Po co tak cały czas pracujesz? Lepiej zostań i poleż na kanapie, może ciasteczka? Ciasteczko poproszę, ale jem i biegnę prasować koszule do pracy, bo… Bo ja to kocham! 

Daniel Czepczyk, AngelEffectBar.pl

PS Możesz pokazać, że działasz zostawiając komentarz.

PPS Dobrego Dnia!

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk

Selfi z barmanem? “I am Private Monkey”

On 21 February 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

Dzisiaj taka sytuacja – trzy ładne Estonki, trzy koktajle (Campari Passion, Blue Hawaiian, Marakuja Collins) i setka zdjęć. Tak zwane „selfie time” z barmanem i koktajlami. Jak dla mnie norma i pole do wykorzystania kilku wymyślonych sposobów, aby sesja udała się znakomicie. Pokazanie co piją Polacy (dwie butelki sześciolitrowej wódki – jedna na głowę – potrafią zobrazować nasze zwyczaje – i są dobrym powodem do dwunastu fotek), złapanie ujęcia podpalania olejków eterycznych pomarańczy przy kończeniu Campari Passion to też dobry temat na trzy ujęcia, shejkowanie przez uśmiechniętego barmana to kolejne dziewięć zdjęć, szejkowanie przez ładne Estonki to kolejne osiemnaście zdjęć, osiem fotek na zdjęcia grupowe z barmanem. I gdy aparaty zostały rozgrzane: czas na koktajle. Dzisiaj koktajle w siedmiu konfiguracjach czyli ponad kwadrans cykania zdjęć. Wybranie trzech zdjęć na Facebook’a i wszyscy są happy!

Jeśli potrafisz (a wiem, że tak!): wyobraź sobie teraz taką sytuację: trzy ładne Brazylijki, trzy koktajle i cztery zdjęcia. Dlaczego cztery? A nie słyszałeś tej historii? Brazylijki zamówiły: Tatanke, Mango Delight, Bull Ridera. Zaczęły z zainteresowaniem obserwować barmana Oskara. Jedna z nich włączyła aparat na swoim iPhonie i zaczęła robić zdjęcia swoim przyjaciółkom. Pierwsze, drugie, trzecie, czwarte i na piąte skierowała obiektyw na Oskara. „No, no, no! Take photos is prohibited! I am not public monkey. That’s against the law”.

Jedna minuta ciszy…

Dwie minuty ciszy…

Pages: 1 2

Przyjacielska kolacja lisa i kota.

On 20 February 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

„Żyć i pozwolić żyć lisowi i kotowi dzielić się kolacją.” To tytuł nagłówka gazety, która dzieli się niezwykła historią Geralda z Irlandii. Uwielbiam z nim rozmawiać. Doceniam jego czas, jego pasję do życia. Zazwyczaj zamawia czerwone wino, koktajl na krupniku lub zmrożoną wiśniówkę. Rolls Royce to jego trzecie dziecko, może opowiadać o nim bez końca. Dzisiaj śmiał się, że znowu system hamowania szwankuje. Zabytkowe samochody tak już mają. A ja ciągle sprawdzam jego zdanie na temat mojego wymarzonego Jaguara XJS (jego pierwszy samochód to Jaguar XJ).

Ale dzisiaj mnie zaskoczył. Jak to jest karmić kota i lisa z tej samej miski? Gerald wraz z małżonką wiedzą o tym doskonale. Ciekawiej się robi, gdy medialny temat chwytają główne wiadomości Irlandii. I przyjaciel rodzinny Geralda nagle staje się przyjacielskim lisem całego kraju. Lisem, który z radością zrywa jabłka z jabłoni mojego przyjaciela. (Artykuł o lisie Geralda) ;–)

Są różne sposoby na celebrację życia. Jedni czerpią radość z modlitwy, inni z tresowania lisa, jeszcze inni z poznawania ludzi. Czasem mam wrażenie, że do mojego baru przychodzą tylko goście, którzy swoją wartością proszą się o radosną i w pełni zainteresowaną konwersację. Wywiad z wyjątkową osobą często kosztuje ponad siedem tysięcy złotych. A w barze? To „gwiazdy” potrafią ozłocić swojego barmańskiego „dziennikarza”. A Ty jeszcze zastanawiasz się czy stanąć za swoim wymarzonym barem?

Czy napisałem to po to aby…? No właśnie – po co? Bo ciągle pragnę przekonać Ciebie i Twoich znajomych, że w wielu barach najważniejsza jest… RELACJA z gośćmi. W „Tajemnicach Pewności Barmana” poświęciłem znacznie więcej znaków 😉 aby pokazać Ci mój sekret nawiązywania relacji z gośćmi. Dwa dni temu poznałem sekret Ajdora (przedstawiciela handlowego firmy medycznej, która oferuje znacznie droższy niemiecki sprzęt medyczny niż konkurencja; mimo to wygrywa 65% przetargów w Polsce). „Bądź sympatyczny” – rzekł.

SYMPATYCZNY. Wierzę, że z tym trzeba się urodzić. Z dobrym sercem, nastawieniem na drugiego człowieka. Czy Ty jesteś sympatyczny z natury? Czuję, że tak. Zastanawiasz się skąd ja to wiem? Proste: tylko wyjątkowe osoby pragną rozwijać się aby świadczyć jeszcze lepszą obsługę gościom. Bo wiesz, są też „tacy” – którzy uważają się za pępek świata i z miejsca wyruszają walczyć o swój bar, bo im się należy. Co z tego, że „tacy” zazwyczaj boją się tacki. A czasem tacka bywa okrutna i potrafi przywalić z całej siły w nos.

Spójrz na zegarek! Już ta godzina, a Ty ciągle pragniesz wiedzieć więcej – jak dla mnie już wygrywasz. Teraz tylko poczekaj aż soczyste jabłka zakwitną. Albo tak jak lis Geralda skacz do gałęzi – czasem też to działa.

Daniel Czepczyk,

PS Możesz pokazać, że działasz zostawiając komentarz.

PPS Dobrego Dnia!

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk