Znasz historie barmana Romana?

On 26 March 2015, in Jak Zostać Barmanem, by Daniel Czepczyk

To opowieść o barmanie, który swoją koszulę barmańską zakładał 4 razy w tygodniu przez 12 lat swojej pracy. Na 1 rzut oka barman Roman wydawał się barmanem z prawdziwego zdarzenia. Błyszczał jak na SzalonąGwiazdę przystało. Z łatwością opowiadał kawały i dokuczliwie odpowiadał niesfornym klientom. Aczkolwiek koledzy z pracy znali Roman z 1 rzeczy. Romek nienawidził gdy goście zapominali o napiwku. Czuł wtedy, że go nie szanują i uważają, że jest zwykłym studenciakiem, którem wystarczy stawka godzinowa 10 zł na godzinę. Bolało go to tym bardziej, że wszystko co robił, wszystkie uśmiechy, rozmowy, rady, darmowe dolewki, czynił z względu na pieniądze. Ciągle było mu mało.

Każdego dnia chwalił się kolegą z pracy o nowych pseudorekordach napiwkowej puli. Każdego dnia wspominał o chorych jednostkach, które chciał zapisać do okulisty, bo nie doceniali jego starań. Wyśmiewał takich gości, obrażał bez granic. Najbardziej gardził osobami, którzy nie zapominali o napiwku ale zostawiali tylko 20 groszówki, lub 50 groszówki. Pewnego dnia, obsługiwał gościa z RPA. W otoczeniu baru gdzie pracował Roman, krążyły plotki, że ten człowiek potrafił doceniać dobrą obsługę. Pewnie możesz sobie wyobrażić minę Romana, kiedy przy jego barze usiadł bohater tych plotek. Roman robił co mógł aby skarbić sobie jego uznanie. Podlizywał się w znacznie bardziej wyszukany sposób niż zazwyczaj, słuchał uważnie każdego słowa przybysza z RPA. Gdy się dowiedział, że na co dzień pracuje jako kierownik Rafinerii, poczuł szybsze bicie serce. Przypomniał sobie legendy gdy barman z Miami dostał od gościa apartament na Manhatanie. Wierzył, że go prześcignie. 

Po 5 godzinach obsługi, nagle gość z RPA powiedział “Well my friend, it was long day, it was pleasure to meet you. Say hello to your wife” Ku rozpaczy Romana wyciągnął platynową kartę i uregulował należność 548 złotych. Zostawił drobne monety na ladzie i wyszedł. Roman wyłysiał w 20 sekund. Jego wizja wyparowała. Chwycił monety z lady i wyrzucił je przez okno. Przeklinał non-stop do czasu, aż wychodząc z pracy usłyszał studentkę, która euforycznie się cieszyła jak przy zdaniu egzaminu na prawo, tańczyła i chwaliła Pana. 

Roman podszedł z zainteresowaniem i zapytał. Co się stało? Czemu się cieszysz? Młoda studentka odpowiedziała – “Znalazłam! Znalazłam” Co znalazłaś zapytał spięty jeszcze Romek. Dziewczyna wykrzyczała – “Znalazłam 3 złote Krugerrandy! Warte jakieś 15 tysięcy złotych! 

Od tej chwili Roman żegna z uśmiechem każdego klienta, który zostawia na ladzie monety – licząc, że odnajdzie w nich złoto Afryki. 

Jako barman, który wraca z pracy czasem z pulą 10 złotych a czasem 380 złotych. Nie przywiązuje uwagi do napiwków. Wierzę, że to jest klucz do prawdziwego doceniania. Bo kiedy ciągle myślisz o tipach, Twój mózg wariuje i wytwarza 12 kilo złej energii. A gdy masz podejście bliższe Buddy to czujesz się zrelaksowany. Napiwki nie są w 100% zależne od Ciebie. Chińczyk nie zostawi Ci napiwku, bo nie chce Cię obrażić. Przecież szeryfowi nie przystoi ofiarować czegoś w rodzaju jałmużny. Barman to bogaty człowiek. A bogactwo to wyłącznie stan umysłu. Norweg zostawi Ci 10 złoty, bo również ma klasę i nie chce Cię obrażić. Przecież jak za 2 piw zostawi Ci 50 złotych to wyśle Ci wiadomość “Umyj się, bo śmierdzisz” Amerykanie to nacia, która kocha kase, Rosjanie również. Dlatego oni wiedzą jakie to miłe uczucie poczuć się jak król, który zostawia 100 % rachunku – aby być legendą. Gdy jesteś najlepszą wersją siebie i czujesz, że robisz kawał dobrej roboty za barem. Czujesz, że ludzie Cię uwielbiają. To samo to uczucie jest bezcenne. Nie kupisz je za 14 000 złotych. 

Zdradzę Ci, że w mojej specjalną puszce po kreatynie ( mięśniki wiedzą o co chodzi) wkładam wszystkie napiwki. Przeznaczam je wyłącznie na marzenia. Markowe okulary, podróże, iphony, randki, polędwicę wołową… 

Opowiedziałem Ci dzisiaj o Romanie, żebyś się zastanowiła. Czy chcesz być słodką blondynką, która zgarnia 600 złoty za wieczór pracy, po którym czujesz się jak … Czy pragniesz tworzyć historię, być legendą danego miejsca, rzucać blask na innych ludzi i po pracy wracać z uśmiechem pełnej satysfakcji. 

A wracając do “miedziaków” to pamiętam jak 2 Norwegów z egzotycznymi imionami (uwielbiam imiona Wikingów) jako napiwek zostawili monety. Dla Norwega 2 złote czy 5 złote nie ma zbyt wielkiej wartości. Może dlatego zostawili swoje wszystkie monety. Ponad 96 złotych w 2, 5, 1 złotówkach. Dlatego głowa do góry, bo grosz do grosza i będziesz miała na kieckę lub będziesz miał na kieckę swojej dziewczyny. 

Pozdrawiam

Daniel Czepczyk,AngelEffectBar.pl 

Autor bestselleru \"Tajemnice Pewności Barmana\", twórca Angel Effect Bar oraz Boskich Barmanów, od 7 lat szejkuje z uśmiechem koktajle, w wolnych chwilach maluje obrazy i delektuje się życiem. Daniel Czepczyk

Leave a Reply

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

This Blog will give regular Commentators DoFollow Status. Implemented from IT Blögg